A wieczorem...

Publié le par Katarzyna Sobotka

Gdy Mruczozaur miał 3 lata przeżywał fascynacje dźwigami. Potrafił stać w nieskończoność wpatrując się w tą mechaniczną czaplę-siłaczkę.
Od kilku dni również ja zadzieram głowę w kierunku dźwigu górującego nad dawnym terenem Zespołu Szkół Dziewicy Orleańskiej.
Zaczęło się od dźwięku.
To świergot ptaków zachęcił mnie do zwrócenia w
zroku ku niebu.

Jest ich setki.

Zlatują się, gdy zachodzi słońce, jak Anglicy po pracy do pubu. Ich dyskusjom nie ma końca.

A wieczorem...
A wieczorem...
A wieczorem...

Publié dans miasto

Pour être informé des derniers articles, inscrivez vous :

Commenter cet article

Uczę Się Francuskiego 31/10/2014 16:51

Dopiero patrząc na trzecie zdjęcie zrozumiałam!!! :)))))) Fajne.

wierna czytelniczka 29/10/2014 13:30

Interesujące spojrzenie na naturę.....