Dlaczego buddyzm nie jest dla mnie.

Publié le par Katarzyna Sobotka

Marzenia są źródłem cierpień, twierdzi buddyzm. Trzeba się ich pozbyć. Być tu i teraz.

Ja nie mogę.

Moje życie to seria mniej lub bardziej zwariowanych projektów.

Koci Tata (znowu) łapie się za głowę, a ja z błyskiem obłędu w oku wpatruję się w ekran.
Będę żyła ze sprzedaży zdjęć!
Przez dwa miesiące szkolę się intensywnie i kupuję lustrzankę. Mijają następne dwa mie
siące i jest!

Pierwsze sprzedane zdjęcie. Dzika radość!

Od 3 miesięcy sprzedaję po 12 zdjęć na miesiąc. Mimo że, dostaje za nie równowartość pudełka zapałek, moje kociaki są ze mnie dumne.

I marzeniom nie ma końca...

To mój bestseller - 9 sprzedaży.

Publié dans pomysły

Commenter cet article

Uczę się francuskiego 13/04/2015 11:41

Ale ładne zdjęcia! Ech, nie wiedziałam, że buddyzm tak mówi o marzeniach... W takim razie też nie jest dla mnie. Marzenia służą do spełniania i, co zawsze mówię, ważne jest żeby mieć więcej marzeń. Bo wyobraź sobie, że nagle Twoje wszystkie marzenia się spełniają? Co potem robisz? Zawsze trzeba do czegoś dążyć! Życzę owocnej sprzedaży zdjęć, a także częstszych wpisów na blogu!! :) (hihi)

Katarzyna Sobotka 14/04/2015 08:29

Dziekuje za komplement. Mam nadzieje, ze starczy mi zapalu na doskonalenie moich , jakze podstawowych, umiejetnosci.

Druga Szlachetna Prawda o Przyczynie Cierpienia (pāli. dukkha samudayo ariya sacca; sanskr. arya samudaya satya) – przyczyną cierpienia jest pragnienie (zrodlo wikipedia).

Wydaje mi sie, ze dazenie do spelnienia marzen moze byc wazniejsze niz samo ich spelnienie."To nie cel jest ważny w życiu, tylko droga do celu"

mamie 29/03/2015 19:22

Jolies photos !!!