Noirmoutier, wyspa w niepogodę (fragment dziennika podróży)

Publié le par Katarzyna Sobotka

Noirmoutier, wyspa w niepogodę (fragment dziennika podróży)

Poły namiotu trzepocą jak skrzydła rannego ptaka rozpaczliwie próbującego wzbić się do lotu. Wiatr w porywach dochodzi do 80 km/h. Wyspa atakowna jest zewsząd przez wodę ; słoną z oceanu, słodką z przestworzy. Jest zimno, tylko 19°C.
Tak wyczekiwane wakacje na wyspie Noirmoutier zaczynają przypominać obóz przetrwania.
Suszę ubrania przy kuchence gazowej, na której pyrkoczą ziemniaki (jeden z produktów, którymi szczyci się wyspa, drugi to sól).
Wczoraj byliśmy w „L'ile aux papillons“ największej we Francji szklarni z motylami tropikalnymi. Tempertatura utrzymuwała się w miłych okolicach 26°C. Nawet duża wilgotność powietrza nam nie przeszkadzała.
Wieczorem poszliśmy na plażę, bo dzień bez plaży to dzień stracony. Woda była nadzwyczajnie ciepła, ale okrutny wiatr szybko skłonił nas do odwrotu i ucieczki do śpiworów.
Pogoda taka utrzymać się ma do końca tygod
nia, czyli do końca naszego pobytu.

miasto Noirmoutier

miasto Noirmoutier

wiatr unosi Kocia Mame

wiatr unosi Kocia Mame

co za lato!

co za lato!

Noirmoutier, wyspa w niepogodę (fragment dziennika podróży)
a u motylkow 26°C

a u motylkow 26°C

Noirmoutier, wyspa w niepogodę (fragment dziennika podróży)
Noirmoutier, wyspa w niepogodę (fragment dziennika podróży)
Pour être informé des derniers articles, inscrivez vous :

Commenter cet article

Olga Nina 10/09/2015 22:44

Skąd ja to znam.. jak byłam mała jeździłam z rodzicami na plażę, do Gdańska czy do jakichś innych plażowych miast.. Z dwóch tygodni wakacji przez 10 dni padało, nasza biedna mama musiała nas zabierać do muzeów, do kina, na zakupy, itp.. A gdyby była ładna pogoda to by nas posadziła na plaży z wiaderkiem i grabkami i z głowy :P Ale jesteś chudziutka Kocia Mama!!!!