Digital detox

Publié le par Katarzyna Sobotka

Nie będę oszukiwać. Jestem fanką internetu. Spędzam na nim kilka godzin dziennie. Jest on dla mnie kopalnią wiedzy, rozrywką (z trójką dzieci trudno jest , finansowo i nie tylko, pójść do kina, na wystawę, spotkanie autorskie, do muzeum), pozwala na kontakt ze znajomymi.

Ostatnio zaczęłam zdawać sobie jednak sprawę, że czasem włączam komputer z przyzwyczajenia, bez wyraźnej potrzeby.
Fakt nie posiadania smartfona ani tablety ratuje mnie zapewne przed popadnięciem w nałóg, ale sytuacja powoli wymyka mi się z rąk. Trzeba działać zanim nie będzie za późno!

Przepisuję sobie "digital detox"!
Cotygodniowy post technologiczny będę przeprowadzała od dzisiaj w piątki (nawiązując do chrześcijańskiej tradycji).

Mam nadzieję, że zyska na tym dom (może coś wypucuję na błysk zamiast sprawdzać pocztę, albo może lepiej pofotografuję ;) ), dzieci (kiedyś mieliśmy w planach napisanie razem książki dla dzieci) i Koci Tata (chociaż on się przed detoksem broni).

Uwaga niebezpieczeństwo zrób detoks internetowy!

Uwaga niebezpieczeństwo zrób detoks internetowy!

Commenter cet article

Olga 24/10/2015 11:09

Bardzo mądrze. Ja jestem absolutnie uzależniona od komputera. Przyznaję się bez bicia. No dobrze, nie tyle komputera, co internetu. Na pewno dobrze zrobić mały detoks. Ja miałam taki tydzień-10 dni praktycznie bez kompa (ok, ale ja mam smartfona, więc jak leżałam w łóżku, to się nudziłam i przeglądałam cały internet, ale w sumie nie czułam się zbyt dobrze, więc głównie odpoczywałam ;), wnioski mojego detoksu: chyba gdybym nie była świeżo po operacji to bym nie wytrzymała tyle czasu ;) Jedyne co mnie ratuje to fakt, że ja nie lubię pisać z komórki, więc nie spędzam godzin komentując czy odpowiadając na maile, jedynie przeglądam. Ale i tak za dużo. Może ja zrobię coś takiego z niedzielą??? HMMMM Teraz to mi dałaś do myślenia. Miałabym łatwiej, bo w niedzielę i tak jedziemy do teściów na pół dnia :P Nie wiem czy to się liczy, jak jestem poza domem;) No dobrze, kończę, bo mi tu wyszedł jakiś strumień podświadomości i rozmowa sama ze sobą ;)))

Katarzyna Sobotka 24/10/2015 11:23

Pewnie, ze niedziela sie liczy! Jestem wlasnie po moim pierwszym dniu detoksu i bardzo mi sie podobal. Czas leci wolniej. Szczegolnie, ze dzieci u babci ;) Zamiast ogladania filmu wieczorem gra w scrabble. Polecam!